Po przystąpieniu kraju nad Wisłą do Unii Europejskiej, wzrosła dochodowość produkcji mięsa oraz mleka. W związku z tym wzrosła również liczebność włościan, zajmujących się hodowlą czworonogów. Pechowe zdarzenie lub schorzenie mogą być motorem zdechnięcia niemałej liczby hodowanych zwierząt, a tym samym skazać rolnika na kolosalne koszty i nadszarpnięcie zachowania płynności finansowej. W tego rodzaju sytuacjach szalenie potrzebne jest ubezpieczenie zwierząt.Głównym punktem, który musi być spełniony aby konkretne zwierzę mogło być ubezpieczone, jest jego zadowalający stan zdrowia.
Niezależnie od tego czy elementem ubezpieczenia ma być krowa, czy świnia, zwierzę to musi być zdrowe i bez mankamentów. Za szkody spowodowane w wyniku choroby lub nieszczęśliwego zdarzenia w czasie trwania ubezpieczenia odpowiadają towarzystwa ubezpieczeniowe. Niedawno podstawowe oferty ubezpieczenia zwierząt hodowlanych poszerzone zostały o dalsze możliwości ubezpieczenia na wypadek bezskutecznego a rokującego nadzieję leczenia, w przypadku kiedy zwierzę zeszło ze świata lub musiało zostać dobite. Przy tego rodzaju ubezpieczeniu zwierząt warunkiem dostania odszkodowania za poniesione przez kowboja koszty, jest ich całkowite przedłożenie. Poza tym za szkodę uznaje się też komplikacje związane z ciążą, porodem czy też zabiegiem weterynaryjnym oraz jeśli zwierz musiało być zaszlachtowane z konieczności. Ten wspomniany przypadek powinien jednak być skrupulatnie nakreślony przez medyka weterynarii i zostanie zaakceptowany tylko w tym przypadku jeśli np. nie było nadziei na przywrócenie do sprawności zwierząt.